piątek, 21 marca 2014

Stg44 (MP44) vs AKM


Dziś porównamy dwie legendarne konstrukcje. Nie będzie jednak w tym miejscu zawartych rysów historycznych i spekulacji na temat: co kto, od kogo wziął, a co stworzył samodzielnie. O tym można przeczytać w wielu źródłach. Na niejednym internetowym forum na świecie toczy się na ten temat wielostronicowa zażarta dyskusja. Nawet podczas organizowanych przez nas prezentacji co jakiś czas dochodzi do takich dyskusji pomiędzy oglądającymi. Osoby bardziej zainteresowane tym zagadnieniem pewnie już mają własny pogląd na tę kwestię. Postaramy się go uszanować. Przedstawimy porównanie obu konstrukcji na przedstawionych niżej zdjęciach, ponieważ takich bezpośrednich porównań jest bardzo mało. Na zdjęciach można zobaczyć współczesną dokładną replikę MP44 produkowaną przez SSD w Niemczech. Z drugiej strony pojawia się AKM polskiej produkcji z 1966 roku. Tą drugą konstrukcję dobraliśmy zamiast AK dlatego, iż pierwotny AK miał mieć komorę zamkową tłoczoną z blachy a nie frazowaną z odkuwki.

Zatem prosimy usiąść wygodnie i cieszyć się oglądaniem :-)





























Na koniec informacja dla wszelkich poszukiwaczy taniej sensacji – obie przedstawione na zdjęciach konstrukcje są posiadanie przez właścicieli legalnie i zgodnie z prawem :-)

czwartek, 20 marca 2014

Flieger-Kappmesser


Nóż legenda, potocznie uważany za nóż niemieckich spadochroniarzy w rzeczywistości - nóż lotniczy będący na wyposażeniu personalu latającego. Prace na nim trwały od 1935 roku. Został wprowadzony rozkazem w 1937 roku. Przeznaczono go do cięcia linek spadochronu w sytuacjach awaryjnych, gdy konieczne było szybkie wyplątanie się spadochroniarza np. w razie lądowania na drzewach czy w wodzie.

W niniejszym artykule spróbuję przedstawić historię Fliegermasserów produkcji przed wojennej wojennej oraz powojennej. W tym ostatnim wypadku uwzględnimy tylko noże które wyglądem i konstrukcja nawiązują do pierwowzoru.

Istniało kilka odmian tego noże produkowanego przez kilku producentów.
Z punktu wodzenie konstrukcji możemy wyróżnić:

Model produkowany do 1941 - tzw. nierozbieralny.
Noże w tej odmianie produkowane były głownie z polerowanej stali nierdzewnej. Całość była nitowana i nie dało się jej rozebrać bez użycia narzędzi. Praktycznie prawie wszystkie noże posiadały na głowni komercyjne sygnatury producenta, a na kolcu odbiór wojskowy Luftwaffe. Nóż posiadał drewniane okładki i drucianą pętlę - ucho, do zaczepienia linki. Ostrze blokowane było sprężynowym zatrzaskiem z dźwignia do jego unoszenia. Blokował ona ostrze. Aby wysunąć głownię z rękojeści należało nacisnąć dźwignię i wykonać gwałtowny ruch ręką by pod wypływem siły bezwładności wysunęło się ono z rękojeści. Można było też obrócić nóż otworem w jelcu do dołu wówczas ostrze wysuwało się pod własnym ciężarem na zasadzie grawitacji. Stąd popularne określenia nóż bezwładnościowy lub grawitacyjny. Po wysunięciu ostrza wystarczyło zwolnić się zatrzask i nóż był gotowy do użycia.
Chowanie ostrza wykonuję się odwrotnie niż wysuwania. Do wykonania tych operacji wystarczy tylko jedna ręka. Chyba, że nóż jest wewnątrz zabrudzony i występują opory podczas wysuwania się głowni.

Nóż pierwszej odmiany.

Nóż pierwszej odmiany.


Model produkowany po 1941 roku - rozkładany.
To modyfikacja pierwszego modelu.
Zmieniono w niej konstrukcję jelca, umożliwiając jego zsuniecie z rękojeści i jej rozsunięcie. Pozawalało to na łatwy dostęp do głowni i wnętrza noża, co umożliwiło łatwą konserwację i ewentualne naprawy. Aby jelec utrzymać na miejscu dodany został zatrzask sprężynowy. Sam jelec produkowano w odmianie nitowanej z elementów lub odlewanej i obrabianej ubytkowo. Większość noży w tej odmianie wykonano ze zwykłej stali węglowej podatnej na korozję. Elementy metalowe rękojeści i jelca były większości noży oksydowane. Z czasem zniknęły z ostrzy komercyjne oznaczenia producentów na rzecz numerów RBN. Części w nożach rozkładanych są numerowane podobnie jak w przypadku broni strzeleckiej. Numery są zazwyczaj widoczne dopiero po rozłożeniu noża i występują na jego głównych elementach.

Nóż drugiej odmiany.

Nóż drugiej odmiany.

Rozłożony nóż drugiej odmiany.

Model eksperymentalny z 1943 roku.
W 1943 roku wyprodukowano odmianę noża z głownią z obustronnym szlifem w formie sztyletu.
Powstało około 900 sztuk tej odmiany noża. Poza innym szlifem ostrza nóż przypominał noże produkowane po 1941 roku.

Okładka książki z nożem serii eksperymentalnej - dobrze widoczny szlifem głowni charakterystyczny dla tej odmiany.

Noże brytyjskie.
Jako mało znaną ciekawostkę można dodać, iż w 1944 roku Brytyjczycy uruchomili produkcję kopii niemieckiego noża. Różnił się od pierwowzoru okładkami z czarnego tworzywa sztucznego o moletowanej powierzchni oraz oznaczaniem brytyjskiego producenta na głowni.

Nóż brytyjskiej produkcji.

Produkcja powojenna.
Po wojnie w Niemczech zachodnich podjęto produkcję Kappmesser fur Luftlandetruppe. Konstrukcja wzorowana jest na odmianie noża produkowanej po 1941 roku jednak posiadał niesymetryczny jelec oraz okładki z zielonego tworzywa sztucznego z moletowaną powierzchnią.
Dodano również wycięcie na górnej powierzchni głowni, które skutecznie blokowało ostrze przed samoczynnym wysunięciem się z rękojeści. Była to częsta przypadłość wcześniejszych odmian noża. Zawłaszcza takich, których głownia pod wpływem ostrzenia została choć trochę zwężona.

Wojskowy nóż niemieckiej powojennej produkcji.

W fabrycznym komplecie z nożem znajdowała się oliwkowozielona linka.

Rozłożony wojskowy nóż niemieckiej powojennej produkcji.

W RFN produkowano również cywilną wersję noża grawitacyjnego. Posiadała ona mniejszą rękojeść niż noże wojskowe. Wykonano ją z zielonego tworzywa sztucznego. Nie można jej było do końca rozebrać. Głownia w tym nożu była mniejsza i posiadała inaczej wyglądające nacięcie służące do blokowania schowanego w rękojeści ostrza. Inny był również kształt jelca, który posiadał charakterystyczny haczykowaty występ - otwieracz do butelek.
Kolec również uległ zmianie, zmieniono jego przekrój z okrągłego na kwadratowy.

Porównanie powojennego noża wojskowego z cywilnym.

Nóż z innym szlifem głowni, gdzie dodano ząbkowanie na fragmencie ostrza.

Po zmianach prawa w Niemczech dotyczącego noży, Fallmessery i ich odmiany stały się zabronione dla użytkowników cywilnych. Nawet Bundeswehra wycofała praktycznie noże tego typu z użycia. Obecnie chyba jedynym występującym tam legalnie następcą Kappmessera jest produkowany przez firmę Carl Eikhorn z Solingen. Nóż ratowniczy o czerwonej rękojeści, nawiązujący konstrukcyjnie do cywilnej powojennej odmiany, o hakowym ostrzu służącym do przecinania pasów i ubrań.


Ostatni Mohikanin - czerwony nóż Eikhorna.

Zestawianie logotypów występujących na głowniach noży niemieckiej produkcji. Nie jest ono pełne, brakuje na nim co najmniej jednego wzoru.

środa, 29 stycznia 2014

2014 Ardeny - manewry


W drugi styczniowy weekend odbyły się w okolicach Wrocławia manewry w klimatach Arden'44.
Wzięły w nich udział członkowie grup 101 Airborne; KG Adler, Festung Breslau oraz oczywiście FJR.1, której członkowie byli pomysładowcami i i koordynatorami całego przedsięwzięcia. Podczas ćwiczeń użyto broni hukowej z firmy STG.


W ramach rekonstrukcji zaplanowano dwa zadania.
Pierwsze z nich, całonocne, polegało na przedostaniu się FJ (wraz z kolegami z LW)przez zajęte przez 101 zalesione wzgórze do linii niemieckich (SS/WH). Następnie wzmocnieniu niemieckich sił wioski Daasdorf, oraz jej obronie przed oddziałem amerykańskim. Pierwszą część zadania zakończono sukcesem przy stratach własnych jednego człowieka, który dostał się do niewoli. Straty amerykańskie wyniosły jednego zabity w wyniku walki wręcz.


W trakcie drugiej części zadania grupa FJ skutecznie wspierała działania SS/WH. Największym sukcesem było utrzymanie opuszczonego przez załogę WH/SS budynku okupionego jednak wysokimi stratami własnymi wynoszącymi ponad 50%. Warto zaznaczyć, że Amerykanie pomimo mniejszych sił, stosując grę na czas i wykorzystując zmęczenie załogi broniącej wieś, oraz atakując z flanki byli o krok od sukcesu przejęcia połowy zabudowań. Tym razem nie doszło do walki wręcz, a starcie miało charakter typowej walki ogniowej, także z użyciem granatów.


Drugie zadanie to wyścig na punkt, który należało zająć i bronić do ostatniej kropli krwi. Decydujące okazało się wybranie optymalnej drogi. Drużyna Fj pierwsza dotarła do celu biorąc na miejscu do niewoli motocyklistę- zwiadowcę z WH. W czasie walk obronnych o utrzymanie punktu zadała ogromne straty przekraczające 70% atakującej drużynie SS/WH. Przyczyną tego stanu rzeczy było wysyłanie przez przeciwnika po 2 żołnierzy do walki zamiast ataku całą drużyną. Ostatecznie FJ musieli ulec przeważającym siłą wroga (SS/WH) głównie z uwagi na brak amunicji. Jako ostatnia dotarła na miejsce drużyna 101. Mimo to w pewnym sensie była jednak zwycięska z gdyż zastała w punkcie pozbawioną amunicji niemiecką załogę..


Poza dwoma głównymi zadaniami dodatkowo odbyło się ograniczone czasowo starcie w terenie zabudowanym. Po 15 min na przygotowanie oraz na wykonanie ataku. Stroną broniącą się byli tym razem amerykanie.


Wszystkie zadania wykonano zgodnie z planem. Podstawowe wnioski taktyczne z rekonstrukcji;
zachowanie spójności w ramach drużyny, optymalne wykorzystanie terenu, oraz dostępność
amunicji determinują w największym stopniu szanse na sukces.


Prócz tego przedstawiono i porównano sposoby walki wręcz jakie pozwali żołnierze amerykańscy i niemieccy.


Niestety śnieg nie dopisał, mimo tego spotkanie okazało się udane.

piątek, 15 listopada 2013

Niezniszczalny knochensak :-)

Podczas naszych spotkań w terenie, kiedy odbywamy intensywne ćwiczenia przytrafią się różne uszkodzenia sprzętu.


Dziś seria zdjęć przedstawiająca uszkodzenia knochensaków i bluzy polowej LW powstałe podczas ostatniego spotkania w trackie aktywności fizycznej rozwijającej sprawność zwinność, szybkość i siłę zawartych w instrukcjach z epoki.




Podsumowując - możemy się cieszyć, że nie używamy oryginalnych elementów umundurowania tylko ich repliki :-)

wtorek, 12 listopada 2013

2013 Poznań


W październiku obyliśmy manewry w okolicy Poznania.
Zdjęcia z niego można zobaczyć w naszej galerii.
Spotkanie miało charakter międzygrupowy wzięli w nim udział ludzie z FJR.1, K.G. Adler oraz koledzy zaprzyjaźnionej grupy ASH.


Podczas spotkania poznawaliśmy sposoby poruszania się drużyny z dwoma MG, walkę w terenie leśnym, obsługę dalmierzy i busoli artyleryjskiej. Ćwiczenie miały przygotować nas do styczniowego przedsięwzięcie niezawiązującego do walk w Ardenach pod koniec 1944 roku.


Strefa Militarna 2013

Zamieszczamy, co prawda z opóźnieniem, galerię z tegorocznej Strefy Militarnej. FJR.1 oraz K.G. Adler wspólnie przygotowały dioramę - obóz, pokaz na małej arenie, odbyły wspólne manewry w terenie oraz wzięły udział w inscenizacji. Poza tym miło spędziliśmy czas mimo nie całkiem sprzyjającej pogody.


Diorama - obóz miał nawiązywać do warunków podczas polowego szkolenia. Przygotowaliśmy elementy infrastruktury dydaktycznej związanej z rozwijaniem umiejętności posługiwanie się ręczną bronią strzelecką. Wcześniej przestudiowawszy oryginalne instrukcje i fotografie z epoki. W galerii można zobaczyć te elementy. Pokaz na małej arenie wraz z komentarzem był próbą zaprezentowania publiczności sposobu w jaki szkolono żołnierzy jednostek naziemnych Luftwaffe i spadochroniarzy. Zdjęcia w terenie, dla nas rekonstruktorów, były praktycznym rozwinięciem pokazu. Ich celem było lepsze zgrania się w grupie i próba empirycznego zweryfikowania informacji zawartych w materiałach źródłowych.